W Warszawie siwy mróz, 25 poniżej zera. Brak opału, piekielnie zimno w mieszkaniach i biurach, ludzie siedzą… — Leopold Tyrmand

W Warszawie siwy mróz, 25 poniżej zera. Brak opału, piekielnie zimno w mieszkaniach i biurach, ludzie siedzą przy biurkach w płaszczach. Stolica węglowego mocarstwa. Palacze i kotłownicy w ciepłowniach skarżą się, że tak cholernie bezwartościowym miałem, jaki przychodzi ze Śląska, można dzieciom wąsy smarować na jasełkę, ale nie zasilać centralne ogrzewanie. Gdzie się podział znany nam wszystkim sprzed wojny antracyt, można go było dostać za grosze? Gdzie znika dobry polski węgiel z Ziem Odzyskanych, za który Skandynawia, Włochy, Szwajcaria, Holandia chcą dać dobre dewizy i dobre towary? Fabryki zbrojeniowe za Uralem mogłyby uchylić rąbka tajemnicy.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0