Z prasy i oficjalnego obrazu życia nikt by się nie dowiedział o istnieniu ginącej inicjatywy prywatnej w… — Leopold Tyrmand

Z prasy i oficjalnego obrazu życia nikt by się nie dowiedział o istnieniu ginącej inicjatywy prywatnej w piątym roku polskiej sześciolatki. Wydaje się, jakby już jej nie było, a tymczasem tu widzimy jakiś sklepik, ówdzie warsztacik, tam kieszonkową fabryczkę krawatów lub broszek. Cichcem, w kącie podwórka, na przytulnych peryferiach, pośród najbardziej upośledzonej biedoty. Ostatnie schronienie kapitalizmu, kapitalista jako wczesny chrześcijanin dans les bas-fonds. Staro-nowa wiara, niezniszczalna przez swą zgodność z naturą, ludzką i w ogóle. Cena istnienia: zmowa milczenia. Czy marksiści mają jeszcze czelność nazywać to zjawiskiem społecznym, dającym się wyjaśnić kategoriami walki klas?

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0