Krzysztof Szmagier

Cytaty

  1. – Mówi, że ważna sprawa. Starszy gość, kresowiak. Tak śmiesznie zaciąga. Przyjmiecie, czy spławić?

    – Kołduny umie robić? – zażartował Sławek.

    W słuchawce na chwilę zaległa cisza.

    – Nie, na kołtuna nie wygląda… – padło z drugiej strony.

  2. Po to się pan fatyguje tutaj nad ranem? Troska socjalistycznej władzy o pożycie erotyczne par niepoślubionych?

  3. Kiedy przeszedł parę kroków dalej, dogonił go jakiś mężczyzna.Delikatnie złapał za ramię, dając do zrozumienia, że ma coś na sprzedaż. Ukradkiem pokazał bilety. (…)

    – Para za stówę – powiedział ściszonym głosem konik.

    Borewicz sięgnął do kieszeni, szukając pieniędzy. Nic nie znalazł. Rozbawiła go ta sytuacja.

    – Nie mam drobnych. Ale może pojedziemy tu do komendy, to pożyczę od kogoś z kolegów – powiedział poważnie.

  4. – Wiesz, co ci powiem?! – krzyczał Michał do Celiny w szatni. – Takich ładnych jak ty jest na pęczki, a najwięcej w nocnych barach nad ranem. I to nawet za złotówki. Do KOC-a i tak się nie dostaniesz.

    Celina spojrzała pytająco.

    – Kurewska obsługa cudzoziemców – wyjaśnił.

  5. W Polsce nie ma szacunku dla ambitnych ludzi.

  6. Mężczyzna popatrzył uważnie. Wyjął z kieszeni zwitek banknotów. Powoli położył na stoliku banknot stuzłotowy. Kozicki uśmiechnął się bezczelnie.

    – Zupełnie zapomniałem. Jeżdżę gablotą, nie tramwajami.

    Mężczyzna zapiął kożuch i schował papierosy.

    – A ja zapomniałem ci powiedzieć, że nie jestem z Caritasu – odpowiedział i wyszedł.

  7. – Można się potargować? – zażartował Tom.

    – Dowcipy zachowaj dla swojej pelargonii.

  8. – Co pan robił przedtem?

    – Przedtem to przestałem chodzić do kościoła, bo nie lubię się spowiadać, panie Kreczet – odparł niegrzecznie Kozicki.

    – A potem?

    – Potem to mnie spowiadali.

    – Za co?

    – Za niewinność.

  9. – Do widzenia.

    – Tu radzę nie używać tego zwrotu, proszę pana – zaakcentował drwiąco strażnik.

    – To zła wróżba.

  10. – Mam brata – odpowiedział powoli Tom. – Jest hydraulikiem. Razem z fuchami ma osiem. Ledwie skończył siedem klas. A ja nawet studiowałem.

    – Piękny zawód. Dostaniesz siedem plus prowizję. Wiesz, dlaczego siedem, a nie osiem? – zawiesił głos mężczyzna. – Bo byłeś w tym kraju głupszy od brata.

  11. – Był taki człowiek, który twierdził, że jeśli pod bramą dużej kamienicy codziennie rzuci pani skórkę od banana, potkną się na niej ci sami ludzie.

    – Pechowcy?

    Pokręcił przecząco głową.

    – Ofermy. Ci, co gubią klucze, łykają ości i nie mają szczęścia do interesów.

To już wszystkie cytaty.

11 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne