Cytaty
Za uczciwość kiepsko płacą (…).
– Znowu pan? – odparł urzędnik z niechęcią. – Od wczoraj nic się nie zmieniło.
– Kto nie pracuje, ten nie…
– Kwalifikacje? – przerwał urzędnik.
– Dyrektorskie. Niżej nie mogę przyjąć. Może być etat wiceministra.
W Polsce nie ma szacunku dla ambitnych ludzi.
Mężczyzna popatrzył uważnie. Wyjął z kieszeni zwitek banknotów. Powoli położył na stoliku banknot stuzłotowy. Kozicki uśmiechnął się bezczelnie.
– Zupełnie zapomniałem. Jeżdżę gablotą, nie tramwajami.
Mężczyzna zapiął kożuch i schował papierosy.
– A ja zapomniałem ci powiedzieć, że nie jestem z Caritasu – odpowiedział i wyszedł.
– Można się potargować? – zażartował Tom.
– Dowcipy zachowaj dla swojej pelargonii.
– Co pan robił przedtem?
– Przedtem to przestałem chodzić do kościoła, bo nie lubię się spowiadać, panie Kreczet – odparł niegrzecznie Kozicki.
– A potem?
– Potem to mnie spowiadali.
– Za co?
– Za niewinność.
– Do widzenia.
– Tu radzę nie używać tego zwrotu, proszę pana – zaakcentował drwiąco strażnik.
– To zła wróżba.
– Mam brata – odpowiedział powoli Tom. – Jest hydraulikiem. Razem z fuchami ma osiem. Ledwie skończył siedem klas. A ja nawet studiowałem.
– Piękny zawód. Dostaniesz siedem plus prowizję. Wiesz, dlaczego siedem, a nie osiem? – zawiesił głos mężczyzna. – Bo byłeś w tym kraju głupszy od brata.
– Był taki człowiek, który twierdził, że jeśli pod bramą dużej kamienicy codziennie rzuci pani skórkę od banana, potkną się na niej ci sami ludzie.
– Pechowcy?
Pokręcił przecząco głową.
– Ofermy. Ci, co gubią klucze, łykają ości i nie mają szczęścia do interesów.
To już wszystkie cytaty.
9 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



