Krzysztof Szmagier

Cytaty

  1. Ja się nie zadaję z kryminalistami. Mój fach to zawód pokrewny miłości. Tyle że za duże pieniądze.

  2. Jaki tam chłop był, to był, ale był (…). A bez chłopa ciężko (…).

  3. U królów punktualność jest grzecznością, ale u ciebie obowiązkiem (…).

  4. – Gdzie, baranie? Gdzie ci się tak spieszy?! – krzyknął ostro [milicjant]. – Daj mu dwie stówy – polecił koledze, wskazując Borewicza.

    Do samochodu podszedł drugi, dużo młodszy, funkcjonariusz.

    – Dokumenty proszę – zasalutował. Borewicz opuścił szybę.

    – Zapiszcie sobie mój numer rejestracyjny (…) – a sierżant niech się jutro zgłosi o ósmej do naczelnika Kowalczyka. I niech mu sam opowie, jak odzywa się do kierowców. (…)

    Milicjant stał przez chwilę, patrząc za oddalającym się wozem. W końcu odwrócił się do kolegi.

    – Wiesz, co mi powiedział ten twój baran?

    – Co? – burknął sierżant.

    – Jutro rano. Dywan u starego.

  5. – Paser, złodziej, kieszonkowiec… – zaczął przedrzeźniać [Borewicz]. – Czy ja nie mógłbym prowadzić raz śledztwa przeciwko wysokiej blondynce o niebieskich oczach? – rozmarzył się.

  6. Można być skurwysynem, ale złodziejem trzeba być uczciwym.

  7. [Borewicz] Złagodniał, widząc płaczącą dziewczynę. Jak rasowy glina chciał jednak wydobyć z niej wszystkie informacje.

  8. Gdzie jest? Kto go ma? Adres. Nazwisko. Ale już, bo drewniana jesionka jest tańsza niż to palto.

  9. Za uczciwość kiepsko płacą (…).

  10. – Znowu pan? – odparł urzędnik z niechęcią. – Od wczoraj nic się nie zmieniło.

    – Kto nie pracuje, ten nie…

    – Kwalifikacje? – przerwał urzędnik.

    – Dyrektorskie. Niżej nie mogę przyjąć. Może być etat wiceministra.

  11. Borewicz podniósł głowę znad książki.

    – Niech pan posłucha. – Zaśmiał się znowu. – Szczęście żonatego mężczyzny zależy od liczby kobiet, których nie poślubił.

    Znowu wybuchnął śmiechem. Zubek z dezaprobatą pokręcił głową.

    – Współczuję pańskiej przyszłej żonie.

  12. No to cyk… powiedział budzik do zegara.