(…) Rankiem głos sumienia nudzi, Nad wieczorami dręczy i przeraża, A nocą ze snu okropnego budzi… — Juliusz Słowacki
(…) Rankiem głos sumienia nudzi,
Nad wieczorami dręczy i przeraża,
A nocą ze snu okropnego budzi…
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Matko, w lesie są maliny,
Niechaj idą w las dziewczyny,
Która więcej malin zbierze,
Tę za żonę pan wybierze.
Jaki wybór trudny!
Starsza jak śniegi – u tej warkocz cudny,
Niby listkami brzoza przyodziana;
Ta z alabastrów – a ta zaś różana –
Ta ma pod rzęsą węgle – ta fijołki –
Ta jako złote na zorzy aniołki,
A ta zaś jako noc biała nad rankiem.
Więc jednej mężem – drugiej być kochankiem;
Więc obie kochać, a jedną zaślubić?
Lecz którą kochać? którą tylko lubić?…
Dziwnie, że się ludzie boją
Ludzi jak Boga i więcej niż Boga.

