– Jak długo będę musiał czekać, żeby wejść do majora? – Dopóki nie wyjdzie na lunch – odparł sierżant Towser… — Joseph Heller

– Jak długo będę musiał czekać, żeby wejść do majora?

– Dopóki nie wyjdzie na lunch – odparł sierżant Towser. – Wtedy będzie pan mógł od razu wejść.

– Ale wtedy go tam nie będzie?

– Tak jest, panie poruczniku. Major Major będzie u siebie dopiero po lunchu.

(...) sierżant Towser trącił go w ramię i oznajmił, że jeśli nadal chce, może teraz wejść do majora Majora, ponieważ major Major właśnie wyszedł. Appleby przybrał z powrotem sprężystą wojskową postawę.

– Dziękuję, sierżancie – odparł bardzo oficjalnie. – Czy prędko wróci?

– Zaraz po lunchu. Wtedy będzie pan musiał wyjść i zaczekać, dopóki nie wyjdzie na kolację. Major Major nigdy nie przyjmuje nikogo, kiedy jest u siebie.

– Co powiedzieliście sierżancie?

– Powiedziałem, że major Major nigdy nie przyjmuje nikogo, kiedy jest u siebie.

Appleby przez kilka chwil piorunował Towsera wzrokiem.

– Sierżancie – odezwał się w końcu surowym tonem oficjalnej reprymendy i zrobił pauzę, jakby chciał mieć pewność, że zyskał jego niepodzielną uwagę. – Czyżbyście robili ze mnie balona dlatego, że dopiero zjawiłem się w eskadrze, a wy jesteście tu od dawna?

– Skądże znowu, panie poruczniku – odparł Towser. – Takie mam rozkazy. Może pan zapytać majora Majora, kiedy go pan zobaczy.

– To właśnie zamierzam zrobić, sierżancie. Kiedy będę mógł go zobaczyć?

– Nigdy.

s. 273Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki