To sonogram. Wysyła fale dźwiękowe, które odbijają się od pańskich wnętrzności i umożliwiają specjaliście… — Jonathan Carroll
To sonogram. Wysyła fale dźwiękowe, które odbijają się od pańskich wnętrzności i umożliwiają specjaliście odczytanie ich wyglądu. Kosztuje około siedemdziesięciu tysięcy dolarów. A oto wielka tajemnica lekarska: to jest tylko narzędzie. Młotek ze stopniem profesorskim. Narzędzia potrafią naprawić to i owo, ale cudów nie zdziałają.
Pieprz i ołówki · s. 139
Więcej z tej książki
W pewnym sensie jego ciało cofało się do czasu dzieciństwa, w którym akcji odpowiada prosta reakcja: jest ci smutno, więc płaczesz. Boisz się, więc sikasz w majtki. Może starzenie się oznacza, że stajesz się więźniem zachcianek własnego ciała.
Gdy uszkodzeniu ulega coś, na czym nam zależy, nie możemy oderwać oczu – ani myśli – od szczeliny, pęknięcia, rany. Pierwsza głęboka rysa na nowym samochodzie, pierwsze kłamstwo, na którym łapiemy nowego kochanka, dziura po brakującej czarnej kostce. Wiedzieliśmy, że to się kiedyś stanie, ale łudziliśmy się nadzieją, że może jednak nie. Czasem to uszkodzenie można naprawić. Ale nawet wtedy rzeczy nie odzyskają dawnego blasku czy proporcji. Nigdy.
Zamiast zmierzyć się z trudnościami, bierzesz ogon pod siebie. Weszło ci to w krew. Potem wymyślasz żałosne wykręty, żeby usprawiedliwić swoją słabość.

