Najpotężniejszą bronią strachu jest jego zdolność do czynienia nas ślepymi na wszystko oprócz nas samych. W… — Jonathan Carroll
Najpotężniejszą bronią strachu jest jego zdolność do czynienia nas ślepymi na wszystko oprócz nas samych. W obliczu strachu zapominamy, że trzeba pamiętać o innych, ratować nie tylko własną skórę, własne uczucia.
Hietzl · s. 252
Więcej z tej książki
W pewnym sensie jego ciało cofało się do czasu dzieciństwa, w którym akcji odpowiada prosta reakcja: jest ci smutno, więc płaczesz. Boisz się, więc sikasz w majtki. Może starzenie się oznacza, że stajesz się więźniem zachcianek własnego ciała.
Gdy uszkodzeniu ulega coś, na czym nam zależy, nie możemy oderwać oczu – ani myśli – od szczeliny, pęknięcia, rany. Pierwsza głęboka rysa na nowym samochodzie, pierwsze kłamstwo, na którym łapiemy nowego kochanka, dziura po brakującej czarnej kostce. Wiedzieliśmy, że to się kiedyś stanie, ale łudziliśmy się nadzieją, że może jednak nie. Czasem to uszkodzenie można naprawić. Ale nawet wtedy rzeczy nie odzyskają dawnego blasku czy proporcji. Nigdy.
Zamiast zmierzyć się z trudnościami, bierzesz ogon pod siebie. Weszło ci to w krew. Potem wymyślasz żałosne wykręty, żeby usprawiedliwić swoją słabość.

