On nad innymi ruchem i postawą Dumnie górował, stojąc jako wieża; Z kształtów nie znikła jeszcze dawna… — John Milton
On nad innymi ruchem i postawą
Dumnie górował, stojąc jako wieża;
Z kształtów nie znikła jeszcze dawna jasność
I był upadłym archaniołem, który
Nadmiar swej chwały stracił; niby Słońce
Wschodzące, kiedy spogląda przez mglisty
Nad widnokręgiem przestwór, pozbawione
Promieni, lub gdy skryte za Księżycem
W mrocznym zaćmieniu rzuca zmierzch niszczący
Na pół narodów wszystkich, a monarchów
Przepełni lękiem przed zmianą; tak, chociaż
Przyćmiony, jaśniał ów archanioł bardziej
Niż inni; jednak w obliczu głębokie
Bruzdy mu wyrył piorun i osiadły
Troski na licu bladym, choć pod czołem
Nieustraszonym, mężnym, pełnym pychy,
Knującym zemstę, tkwi okrutne oko.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Lepiej być panem w piekle, niźli sługą w niebiosach
W głąb tej otchłani dzikiej, co natury
Łonem jest, mogąc być także jej grobem,
Gdyż morza, brzegów, powietrza ni ognia
Tam nie ma, wszystkie one są w zarodku
Zmieszane, walcząc z sobą wiekuiście,
Chyba że Stwórca Wszechmogący zechce
Z materii mrocznych tworzyć nowe światy;
W głąb tej otchłani dzikiej Wróg przemyślny
Spoglądał chwilę, stojąc na krawędzi
Piekieł i podróż rozważając swoją...
Gdziekolwiek zwrócę lot, tam czekać będzie
Gniew nieskończony, nieskończona rozpacz!
Gdziekolwiek zwrócę lot, tam wszędzie piekło.
Piekło jest we mnie, a na dnie otchłani
Głębsza, ziejąca czeluść się otwarła,
Przy której piekło dręczące jest niebem.
Zmiłuj się wreszcie! Czyż nie ma już miejsca
Dla mej pokuty i dla wybaczenia?
Nie ma, zostało jedynie poddanie
I lęk przed hańbą, która mnie okryje
Wśród duchów w dole…

