Powiem wam, co się dzieje, kiedy rozpacz po stracie kogoś bliskiego wyleje się jak kipiący syrop na otwarty… — Jodi Picoult
Powiem wam, co się dzieje, kiedy rozpacz po stracie kogoś bliskiego wyleje się jak kipiący syrop na otwarty płomień smutku: krzepnie i twardnieje, aż tworzy się coś, czego przedtem wcale nie było. Nie jest to, jak by się można było spodziewać, tęsknota, ani nawet żal. To, co powstaje, jest gęste, kleiste i czarne niczym popiół. Ale żeby zrozumieć, co to takiego, trzeba wziąć odrobinę na palec i spróbować językiem; smak podpowie, że taki ostry i cierpki może być tylko gniew w swej najczystszej postaci. Jak każdą substancję, można go zważyć, zmierzyć, rozsmarować na kromce chleba.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Człowiek potrafi wywrócić swoje życie do góry nogami, to prawda, ale od czasu do czasu zdarza mu się też zrobić dokładnie to co trzeba. Cała sztuka polega na tym, żeby dojść, co jest słuszne, a co było porażką.
Kiedy człowiek desperacko czegoś pragnie, dostaje drgawek. Powtarza sobie, że weźmie tylko jeden łyczek – tyle co nic – tak tylko dla smaku, a kiedy już czuje płyn na języku, wydaje mu się, że starczy mu to do końca życia. Nocami nie śni o niczym innym. Widzi jak między nim a tym, czego pożąda, piętrzą się niebotyczne przeszkody – i wmawia sobie, że starczy mu sił, aby je pokonać. Nie zmienia zdania nawet wtedy, gdy po przeskoczeniu pierwszej z nich ląduje plackiem na ziemi, poobijany i zakrwawiony.
Żeby kłamstwo się udało, potrzeba dwóch osób: tej, która skłamie, i tej, która uwierzy. (…) Można wymyślić na własny użytek dowolną bajeczkę i nazwać ją życiem; wydawało mi się, że jeśli wyobraźnia musi pracować w ten sposób wystarczająco często, to w końcu się wprawia i człowiek zaczyna wierzyć w zmyślenia.
Czasami nie chcemy o nic pytać, ale nie ze strachu, że ktoś nas okłamie w żywe oczy. Boimy się usłyszeć szczerą prawdę.

