Przeprosiłem ją za mój niewyparzony język, a ona przyznała, że nie powinna mnie wciągać w tę historię. Potem… — Joanna Fabicka
Przeprosiłem ją za mój niewyparzony język, a ona przyznała, że nie powinna mnie wciągać w tę historię. Potem naprawiłem jej wisiorek. Poszukałem w radiu stacji z dobrą muzyką. Zrobiło się bardzo romantycznie i już mieliśmy się pocałować, kiedy radio zachrypiało i rozległ się głos: „A teraz pomódlmy się. Ojcze nasz, któryś jest w niebie…” Odskoczyliśmy od siebie przerażeni. Nie będziemy się przecież całować przy Radiu Maryja!
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Ciągle muszę znosić jej docinki. Jest taka gruboskórna…
Wiem, bo kiedyś położyłem jej na krześle pinezkę i nic nie poczuła!
Ciągle żyję, ale nie jestem tak naiwny, żeby sądzić, że będzie to trwało wiecznie.
W szkole poszedłem do pokoju nauczycielskiego, przeprosić, że zawiodłem ich nadzieje i nie wystartowałem w konkursie poetyckim. Wydawali się pełni zrozumienia. Matematyk powiedział, głaszcząc mnie po włosach:
– I dzięki Bogu!
A potem wytarł sobie rękę chusteczką higieniczną.

