Potężny głaz poruszył się dopiero pod wieczór. Wylazł z ziemi i pozwolił się przepchnąć dostatecznie, żeby… — Joanna Chmielewska

Potężny głaz poruszył się dopiero pod wieczór. Wylazł z ziemi i pozwolił się przepchnąć dostatecznie, żeby można było pod nim grzebać. Drugi, który wydawał się większy, w rzeczywistości siedział płycej i dało się go usunąć łatwiej. Droga do tajemnicy stanęła niejako otworem.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki