(…) jak leciałem po schodach, przypomniałem sobie, że na tym dyplomie jest data urodzenia, a ja powiedziałem… — Joanna Chmielewska

(…) jak leciałem po schodach, przypomniałem sobie, że na tym dyplomie jest data urodzenia, a ja powiedziałem, że są jego urodziny.

– (…) wiedziałam, że się wygłupiłeś, i tylko patrzyłam, czy spojrzy. Powiedziałabym, że to wcale nie urodziny tylko imieniny, bo nasz ojciec ma na drugie imię Feliks i obchodzi imieniny na Feliksa.

– Zwariowałaś? Przecież ojciec ma na drugie imię Paweł!

– No to co? Ale szóstego jest Feliksa (…). Mógłby mieć na drugie Feliks, nie?

s. 24Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki