Szczeniak sobie ubzdurzył, że jest dorosłym psem. Można go użyć do czegoś w razie czego, wytresować rzecz… — Joanna Chmielewska

Szczeniak sobie ubzdurzył, że jest dorosłym psem. Można go użyć do czegoś w razie czego, wytresować rzecz jasna, na polowanko puścić, szukaj, szukaj, a jeśli znajdzie nie to co trzeba, nie dostanie żarcia, najwyżej przyłoży mu się smyczą. To metafora, bo rękoczyny pani treserka stosuje wyłącznie w odniesieniu do przedmiotów martwych, w każdym razie ostro skarcony i ukarany zostanie na pewno. A na końcu wyrolowany koncertowo i wystawiony rufą do wiatru. To w skrócie tło wydarzeń.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0