Kiedy w trzy minuty później pani Krystyna, rozbudzona dziwnym, grzmiącym łoskotem, zajrzała do pokoju swoich… — Joanna Chmielewska

Kiedy w trzy minuty później pani Krystyna, rozbudzona dziwnym, grzmiącym łoskotem, zajrzała do pokoju swoich dzieci, stwierdziła, że obydwoje leżą w łóżkach, porządnie przykryci i najprawdopodobniej śpią, oddychając tylko trochę niespokojnie. Na szczęście nie przyszło jej do głowy poprawić kołdry, wówczas mogłaby wykryć, że obydwoje śpią w kompletnej odzieży z butami włącznie, przy czym cała ta odzież, kurtki, swetry, spodnie i buty, jest imponująco zakurzona. Zapewne trochę by ją to zdziwiło…

s. 131Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0