(…) u Klimczaków musiała wypić więcej. A skoro Stefcia wypiła więcej, to ktoś inny musiał wypić mniej, bo to… — Joanna Chmielewska
(…) u Klimczaków musiała wypić więcej. A skoro Stefcia wypiła więcej, to ktoś inny musiał wypić mniej, bo to nie była Kana Galilejska i alkohol im się cudownym sposobem nie rozmnażał.
s. 165Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Stefcia siedziała teraz jak mysz pod miotłą, z Karczewskiej buchały płomienie, Honorata przeistoczyła się w dobrze wychowany i nieco zawstydzony pień drewna.
s. 199
Zdaniem Patrycji ojciec nie zauważyłby, gdyby Stefcia wróciła bez głowy, względnie w zakrwawionym futrze z szynszyli i z rzeźnickim nożem w ręku. Ewentualnie nawet z pepeszą.
s. 154
Parodia rozprawy! Może przeprowadzali przedtem próbę generalną i sędzia niezbyt dokładnie nauczył się roli…
s. 81

