Nie oczekiwała wizyty Kajtusia i nie miała na nią najmniejszej ochoty, skompromitował się tak dziwnie, że… — Joanna Chmielewska

Nie oczekiwała wizyty Kajtusia i nie miała na nią najmniejszej ochoty, skompromitował się tak dziwnie, że wstyd jej było za niego. Nie czuła nawet wściekłości, działał głównie węch. Coś jej tu strasznie śmierdziało i chciała dociec źródła aromatu bez kajtusiowych matactw, na wszelki wypadek wolała knajpę niż pokój, gdzie zbyt łatwo mógłby ją uwięzić.

s. 227Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0