Młoda dziewczyna, ładna, utapirowana w potężną szopę, niepotrzebnie powiększającą głowę, z tyłu porządnie… — Joanna Chmielewska
Młoda dziewczyna, ładna, utapirowana w potężną szopę, niepotrzebnie powiększającą głowę, z tyłu porządnie skołtunioną, zatem produkcji własnej. Ubrana w mini tak przesadne, że już krótsze nie mogło być, a odrobinę ciaśniejsze by pękło, drobna, szczupła, zuchwała, wyzywająca i zrozpaczona. Zarzycka przy niej robiła niemal wrażenie damy.
s. 157Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Stefcia siedziała teraz jak mysz pod miotłą, z Karczewskiej buchały płomienie, Honorata przeistoczyła się w dobrze wychowany i nieco zawstydzony pień drewna.
s. 199
Zdaniem Patrycji ojciec nie zauważyłby, gdyby Stefcia wróciła bez głowy, względnie w zakrwawionym futrze z szynszyli i z rzeźnickim nożem w ręku. Ewentualnie nawet z pepeszą.
s. 154
Parodia rozprawy! Może przeprowadzali przedtem próbę generalną i sędzia niezbyt dokładnie nauczył się roli…
s. 81

