Alicja zrobiła coś takiego, co nadawało się chyba tylko na przedstawienie kukiełkowe, straszące dzieci przed… — Joanna Chmielewska
Alicja zrobiła coś takiego, co nadawało się chyba tylko na przedstawienie kukiełkowe, straszące dzieci przed snem. Zarżała jakoś przeraźliwie i potężnie, postarała się o wyszukanie okropny wyraz twarzy, podrzuciła zasobniczek z serwetkami śniadaniowymi, zwaliła z półeczki puszkę z kawą, na szczęście zakręconą, schyliła się, żeby ją podnieść, walnęła głową w szafkę z kompostem na wierzchu, zrzuciła kompostowe wiaderko, wróciła na krzesło i znów zarżała. Napiła się koniaku, dzięki czemu zdążyłam się odezwać.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
U siebie akurat gówno bym kupiła, bo tylko gówno w dzisiejszych czasach jest łatwo dostępne (…).
Zastanawiam się, czy oni kiedykolwiek się ruszą. Przecież nie przyjechali tu po to, żeby z całej Danii obejrzeć mój dom i nic więcej.
Znałam ją od dziewczynki w wieku szkolnym i nie było wypadku, żeby Elżbieta czymkolwiek się przejęła, trupy mogły padać wokół niej i bomby lecieć na głowy, nie szkodzi, nie mrugnęłaby okiem. Nie pomogłaby nawet tych trupów zbierać, uznawszy, że i tak nic im to nie pomoże, a porządek na ulicy mają głęboko w nosie. Jeśli jeszcze trochę żywi, a, to tak, ale skoro już przepadło…

