– Nie rób tego! – krzyknął Bachus, sięgając do kieszeni. (…) Wydobył z kieszeni jabłko. Uniósł je do góry… — Jakub Ćwiek

– Nie rób tego! – krzyknął Bachus, sięgając do kieszeni. (…) Wydobył z kieszeni jabłko. Uniósł je do góry niczym kapłan świętą relikwię.

– Jeśli pozwolisz nam odejść, damy ci to – powiedział. – Mamy więcej.

– Ten pan nie ma pojęcia, co to, Bachusie – stwierdził Eros.

Loki wzruszył ramionami.

– Przeciwnie – powiedział. – Doskonale wiem. To jest jabłko, owoc z drzewa zwanego jabłonią. Całkiem smaczny, choć bywa kwaskowaty, zależy od odmiany. Ale teraz wybaczcie, nie jestem głodny.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0