Elektryczność spłynęła po dłoni i ukryła się w rękawie.(...) – Co... Co to... było? Ta iskra? (...) – Taki… — Jakub Ćwiek

Elektryczność spłynęła po dłoni i ukryła się w rękawie.(...)

– Co... Co to... było? Ta iskra?

(...)

– Taki bonus do leczenia teraz dają – wyjaśnił Rysiek zupełnie spokojnie. – Wiesz, wszyscy walczą o pacjentów, kuszą bajerami, więc jak cię walnie piorun, to dostajesz coś takiego. Ale nie pytaj, co jest za migdałki albo raka prostaty, bo to jeszcze niedopracowany system.

s. 50Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0