Stojąc przy oknie Fatima wpatruje się w tę noc. Z całej postaci dziewczyny tchnie rozkosznie ją rozpierająca… — Ivo Andric

Stojąc przy oknie Fatima wpatruje się w tę noc. Z całej postaci dziewczyny tchnie rozkosznie ją rozpierająca spokojna siła i każdą cząsteczkę swego ciała wyczuwa jako odrębne źródło mocy i radości (…) Ale w nocy, dopiero w nocy, gdy ożyje i rozpłomieni się niebo, otwiera się bezkres i potęga świata, w którym człowiek się zatraca niepomny własnej jaźni, nie umiejąc uświadomić sobie, dokąd zmierza, co chciałaby ani co ma robić. Tylko tutaj żyje się prawdziwie, pogodnie i długo, tu nie ma słów obowiązujących przez całe życie, złowrogich obietnic ani sytuacji bez wyjścia, których czas nieubłaganie mija i upływa, a które kończą się jedynie śmiercią i hańbą. O, tak, w pomroce nocnej nie jest jak w dziennym życiu, kiedy to nie sposób cofnąć danego słowa, a obietnicy nie dotrzymać. Tu wszystko wolno, tu wszystko jest nieskończone, bezimienne, nieme.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki