Postać i słowa tej kobiety, miłośnicy hajduka, zachowanie Stefana i cały przebieg krótkiego dochodzenia… — Ivo Andric

Postać i słowa tej kobiety, miłośnicy hajduka, zachowanie Stefana i cały przebieg krótkiego dochodzenia ukazały mu nagle we właściwym świetle jego lekkomyślną, niewinną i niewybaczalną wiosenną zabawę na kapii. Słowa rotmistrza stanowiły jakby tylko oficjalne przypieczętowanie tego wszystkiego; były one potrzebne raczej samemu rotmistrzowi, aby mógł zadośćuczynić jakimś niepisanym, lecz odwiecznym wymogom prawa i porządku, niż Fedunowi. Jakby doznał objawienia, młodzieniec uświadomił sobie nagle znaczenie kilku chwil zapomnienia w nieodpowiednim momencie i w niebezpiecznym miejscu. Gdyby te przeżyte na kapii chwile pozostały nieznane, nic by nie znaczyły. Oto jeszcze jedna młodzieńcza pustota, o której później opowiada się kolegom podczas nudnych patroli nocnych. Ale sprowadzone na grunt konkretnej odpowiedzialności oznaczają wszystko. Więcej nawet niż śmierć: koniec wszystkiego, w dodatku niepożądany, haniebny koniec. Nigdy nie będzie już można rzetelnie i całkowicie tego wyjaśnić ani sobie samemu, ani innym. Nigdy już nie będzie listów z Kołomyi ani fotografii rodzinnych, ani przekazów pocztowych, które z taką dumą posyłał do domu. Koniec człowieka, który się pomylił i pozwolił wywieść w pole. Dlatego nie znalazł ani jednego słowa odpowiedzi. (…) Podczas gdy młodzieniec zbierał swoje rzeczy z półki nad posłaniem, kilku kolegów, przebywających jeszcze w sypialni, wymknęło się na palcach, zamykając ostrożnie i bezszelestnie drzwi za sobą. Wokół Feduna rósł krąg samotności i przygnębiającej ciszy, który zawsze wytwarza się wokół człowieka dotkniętego nieszczęściem, jak wokół chorego zwierzęcia.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki