W latach osiemdziesiątych, już w Polsce, znowu zobaczyłam kartki na cukier i ogarnęła mnie panika. Poczułam… — Helena Amiradżibi-Stawińska

W latach osiemdziesiątych, już w Polsce, znowu zobaczyłam kartki na cukier i ogarnęła mnie panika. Poczułam się jak w pułapce. Ale w kilka dni później zadzwonili do nas krewni z wiadomością, że z zagranicy przysłano im pięćdziesięciokilowy worek tego cennego produktu. Byliśmy uratowani!

– Dlaczego się denerwujesz? – dziwił się mąż. – Przecież nie jadasz cukru.

Nagle zobaczyłam w myślach mrugającego do mnie Stalina i zaśmiałam się. Ale Stalin pogroził mi palcem.

– Wcale nie byłem taki głupi, jak ci się wydaje, moja droga – powiedział po rosyjsku z silnym gruzińskim akcentem. – Wiedziałem, co robię, kiedy zamknąłem granice i zlikwidowałem duchowieństwo! Żadnych paczek! Żadnych przesyłek przez parafie! Figa!

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0