Jedynym miejscem, gdzie uszy odpoczywały od sloganów [w ZSRR], była opera i częściowo kino. Kino stało się… — Helena Amiradżibi-Stawińska
Jedynym miejscem, gdzie uszy odpoczywały od sloganów [w ZSRR], była opera i częściowo kino. Kino stało się naszym narkotykiem.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
(...) uświadomiłam sobie, że mieszkam w kraju bajecznie pięknym. Dotąd nie dostrzegałam jego urody. Wszystko wydawało się oczywiste: góry jak góry, morze jak morze, domki jak domki... Musiałam nań spojrzeć cudzymi, świeżymi oczyma.
Urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą w najszczęśliwszym państwie na świecie, zajętym budową świetlanego jutra, a mimo to udało mi się wyjść z tego wszystkiego cało. Nie wysiedlono nas na Syberię ani do Kazachstanu, nie rozstrzelano moich rodziców i nie umarliśmy z głodu. A to, że urodziłam się w Gruzji, można by uznać za szczyt szczęścia. Podczas gdy do Kazachstanu czy na Północ wysyłano pod strażą miliony ludzi, do Gruzji dobrowolnie ciągnęły tłumy i, co gorsza, wcale nie chciały z niej wyjeżdżać.
Bądź szczęśliwa, że żyjemy! Jeżeli żyjesz i żyją twoi najbliżsi, to znaczy, że masz szczęście.

