Zamknęła oczy i spróbowała sobie przypomnieć, co czuła leżąc z rozkraczonymi nogami i twarzą przyciśniętą do… — Graham Masterton
Zamknęła oczy i spróbowała sobie przypomnieć, co czuła leżąc z rozkraczonymi nogami i twarzą przyciśniętą do blatu i słysząc za sobą sapanie wchodzącego w nią na siłę Raymonda. To było bolesne i poniżające, ale im więcej o tym myślała, tym bardziej się uspokajała, bo przecież on jej pożądał, czyż nie? Wściekle jej pożądał. Mogło mu się wydawać, że jest jej panem, że jest bogiem, ale kto w gruncie rzeczy sprawował kontrolę? Pożądający czy pożądana?
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Znasz to miasto lepiej ode mnie. Gdzie się nie obejrzysz, chrześcijanie i lwy. Chrześcijanie i lwy. Ale zaczyna brakować pieprzonych chrześcijan.
– Jesteś moim bratem. Jak mógłbym cię zostawić?
– Muszę sam wziąć odpowiedzialność za to, co robię. Muszę popełniać swoje własne błędy. Jeśli będę cierpiał, trudno. Jeśli napiszę nową książkę i krytycy ją schlastają, będę musiał się z tym pogodzić i postarać się napisać lepiej następną.
(...) trzeba żyć pełną piersią, bo nazajutrz pod twoimi stopami może rozstąpić się ziemia albo pijany klient może poderżnąć ci brzytwą gardło.

