Znasz to miasto lepiej ode mnie. Gdzie się nie obejrzysz, chrześcijanie i lwy. Chrześcijanie i lwy. Ale… — Graham Masterton
Znasz to miasto lepiej ode mnie. Gdzie się nie obejrzysz, chrześcijanie i lwy. Chrześcijanie i lwy. Ale zaczyna brakować pieprzonych chrześcijan.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Jesteś moim bratem. Jak mógłbym cię zostawić?
– Muszę sam wziąć odpowiedzialność za to, co robię. Muszę popełniać swoje własne błędy. Jeśli będę cierpiał, trudno. Jeśli napiszę nową książkę i krytycy ją schlastają, będę musiał się z tym pogodzić i postarać się napisać lepiej następną.
(...) trzeba żyć pełną piersią, bo nazajutrz pod twoimi stopami może rozstąpić się ziemia albo pijany klient może poderżnąć ci brzytwą gardło.
Jest pisarzem. Musi podejmować ryzyko. Za każdym razem, kiedy pisarz zaczyna nową książkę, to tak, jakby rzucał się ze skały. Jeśli się zabije, trudno, miał po prostu pecha. Ale to właśnie ryzyko nadaje ważność pisarstwu. Jeśli będziesz go chronił, nie będzie mógł pisać, a jeśli nie będzie mógł pisać, uśmiercisz go tak samo skutecznie, jak zabiłeś się sam, spadając wtedy z motocykla i uderzając w drzewo.

