Elżbieta Radziszewska, pełnomocniczka polskiego rządu ds. równego traktowania, została wykluczona ze składu… — Gabriele Kuby
Elżbieta Radziszewska, pełnomocniczka polskiego rządu ds. równego traktowania, została wykluczona ze składu jury konkursu dla dziennikarzy o nagrodę Unii Europejskiej „Together against Discrimination”. Powiedziała bowiem, że szkoły katolickie muszą mieć prawo do odrzucenia aktywnego homoseksualisty jako nauczyciela, gdyż może to powodować konflikt z zasadami wyznawanymi przez szkołę.
s. 383Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Komu zatem służy seksualizacja dzieci i młodzieży oraz wychowywanie ich do „różnorodności”?
1) Tym, w których interesie leży odcinanie ludzi od korzeni poprzez niszczenie rodziny i czynienie ich tym samym podatnymi na manipulacje dla globalnych celów strategicznych.
2) Tym, w których interesie leży globalna redukcja przyrostu ludności bez konieczności dokonywania zmian w globalnym podziale majątku.
3) Tym, w których interesie leży nastanie w Europie „demograficznej zimy”.
4) Tym, w których interesie leży wyeliminowanie religii, szczególnie chrześcijańskiej.
5) Tym, którzy cierpią z powodu „normatywności heteroseksualizmu” i przez jej likwidację chcą sobie zapewnić uznanie społeczne.
s. 349
Bycie lewicowcem nie jest do dziś niczym niewłaściwym, nawet przeszłość z krwią na rękach czy współpraca ze Stasi nie są powodem do odmówienia komuś najwyższych nawet urzędów, podczas gdy etykietka prawicowca, a już zwłaszcza radykalnego prawicowca – nieważne, uzasadniona, czy nie – wystarczała wtedy i wystarcza dziś, aby kogoś pozbawić czci i pracy.
s. 59
Człowiek pozbawiony korzeni uważa zwodzicieli za proroków, nie potrafi już odróżnić prawdy od kłamstwa, daje sobą bez reszty manipulować nieograniczonymi technikami manipulacji dzisiejszych czasów. Na długo przed wynalezieniem telewizji i Internetu Aldous Huxley pytał: „Co będzie, jeśli jakiemuś reżimowi uda się zdefiniować perwersyjność jako normalność, a normalność jako perwersyjność, i rozwinąć metody ujarzmiania, które będą tak przyjemne, że nikt już nie zauważy horroru i nikt nie będzie chciał się nim oburzać?”
s. 401

