Największą fikcją świata jest celibat, to jasny wniosek z tej książki, żadne teorie spiskowe, tajne… — Frédéric Martel
Największą fikcją świata jest celibat, to jasny wniosek z tej książki, żadne teorie spiskowe, tajne sprzysiężenia, żadni iluminaci równać się nie mogą z potęgą fikcji celibatu. Jeśli celibat wciąż trzyma się mocno, to wyłącznie dzięki działalności homoseksualistów w Kościele, heterycy już dawno by się zgodzili na małżeństwa duchownych, ale gejowska potęga to blokuje, z dość jasnych powodów.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Chciałem stworzyć książkę szczerą, książkę poważną. Tu nie ma insynuacji. W książce jest 300 stron faktów, ponad 1000 różnych referencji jest dostępnych przez internet. Jeśli uda mi się przyczynić do jakiejś rewolucji w Kościele, to będzie dobrze.
A jednak ta książka będzie pożyteczna, gdyż władze kościelne będą musiały posprzątać we własnym gronie, a także przypomnieć nauczanie Kościoła na temat homoseksualizmu. Co do owego nauczania, to widzi mi się ono jednak wątpliwe, ale to sprawa osobna. Według mnie, także Martela, Franciszek sprząta, jak może, choć może niewiele. A dla mnie samego książka jest też pożyteczna, bo moją wiedzę fachową pomnaża. Albowiem informacjami na temat watykański przepełniona jest, choć zapewne dokładnymi nie zawsze.
Watykan jest teraz pod ścianą z powodu książki „Sodoma” Frédérica Martela.

