Ewa Klajman-Gomolińska
Cytaty
Ja nie będę się powtarzać, co sądzę na temat czytelnictwa w Polsce, ale istotnie tak jest, że taśmowe wydawanie książek wiąże się z ich nieczytaniem.
Mężczyznom zawdzięczam to, że stałam się gorszym człowiekiem. Cierpienie uszlachetnia jedynie masochistów.
Jaki człowiek taka asertywność
Mieszasz mi w garnku tą niepewnością naturalną
Stale coś szepczesz i wrzucasz do fosy
O jej historię nie troszczysz się
Bo nie sięga twoich ramion
Nie zaczepia o twój język szeptuchy
Merlin wibrujesz w mojej przestrzeni Gospodzie Prywatności
Ssie
W jeziorach znajdują stare kalosze
Kosze abstrakcji.
Chciałbym cię zapamiętać
Kupić kredki
Albo inny drogi prezent
(…)
Myślą jesteś ze mną dniami
Bo nie wieczorami
Pamiętam jak
Ssie.
Była między nimi od początku nieprzystawalność liryczna. Na tyle silna, że między słowami stało się między światami. Na ekranie pokazali symbiotyczny układ, którym otworzyli się na świat. Świat był hermetyczny jednak dla nich i nie skorzystał z ich obecności. Nie zmienili więc siebie, lecz melodia ich rozdźwięków pasowała do rozgwiazdy dysonansu zbiorowego filmu. Ciąg dalszy nie nastąpi. Rachityczna niemoc. Odarcie z wrażliwości pełnej.
Na płótnie zarys kontur bez planu
Na kliszy rozmazana postać
Symfonia ciągle niedokończona
Człowiek tworzy to co już było
Stary duch nie chce odejść Problem z karmą
Nie pytaj o coś o czym nie masz pojęcia
Bo dostaniesz odpowiedź
Z którą nie będziesz wiedziała co zrobić
Nie mniej jednak empiria człowieka nieuchronnie prowadzi do jednego wniosku, że constans jest tylko zmienność, więc każde dzisiaj jest odbiciem jakiegoś wczoraj i prognozuje w jakimś stopniu jutro na zasadzie przewidywalności nieprzewidywalności i niemożliwości istnień skostniałych a jedynie symilarnych (…)
Człowiek, który ma w domu wszystko, by z niego nie wychodzić, nie ma domu. Są takie miejsca, w których można poczuć się dobrze przez odnalezienie się siebie.
Wróżbita amator snuje domysły
Los uderza światłem o prawdę
Węże toczą jajo mądrości
Widz ćwiczy kontemplację w przysiadzie
Żłobienie chichotu rekonstruuje Frustrację
Eufemizm wyrażenia mózgowe popapranie
Żelazne grota słów
Tkwią wciąż w gardle
I chwieją się trudnościami Przez małe t
Gwałt nie całuje w usta
W lesie nie zasypiają tylko spokojni ludzie
Mają stare dusze
Przepracowane karmy
Szykują się do odlotu
Dla nich każda ulica
Jest przepełniona błędem
Litością która zmywa się
Jak lipny tatuaż
prognoza iksa
chwyta za gardło bólem
rozścielonych chwil
one są zapowiedzią
spowiedzi liści latem













