Ewa Klajman-Gomolińska

Cytaty

  1. Dostałam bon rabatowy na moją duszę

    (…)

    Dopóki nie odkryłam że to chwyt marketingowy

    Zlot czarownic polujących na moje przyszłe bliżej nieba

    (…)

    Wracając do tych czarownic ja nigdy nie wiem kiedy pani pisze na jawieŚni improwizuje ironizuje jakby podmiot wierszy nie umiał mówić zwyczajnie.

  2. Tak jak tornado przechodzi gwałtownie i niszczy nieodwracalnie kawałek ziemskiej kuli, większy lub mniejszy, tak każdy człowiek ma potencjalne możliwości redukcyjne i destrukcyjne w stosunku do drugiego człowieka. To niewiele, bo człowiek jest niczym wobec świata i życia, ale to ogromnie dużo, bo człowiek jest wszystkim wobec nicości.

  3. Co wy o mnie wszyscy wiecie

    Głębia

    Bogate życie wewnętrzne

    Ssie.

  4. Po świecie od wieków chadzali Jankowie Muzykanci i niezależnie od czasów, byli tacy z ogromnym talentem, o których nawet nic nie wiemy. Bo tak jest skonstruowany ten ziemski dom, że trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, że bogatym żyje się lepiej, raźniej w wielkiej rodzinie lub grupie przyjaciół, a najwygodniej tym, którzy w każdej chwili są w stanie dla – czegoś tam – zrobić wszystko.

  5. Idioci mówią że ma drugie dno

    Jakby dno było echem

    Moja abstrakcja ma język

    Wyraża nim formę odlaną

  6. Infantylizm jest stanem umysłu

    Banał przedmiotem zainteresowań

    Które wzrosły za czasów pudelkowych

    Tworzenie kiczu wymaga odwagi

    Bo to decyzje na śmierć publiczną.

  7. złotego runa

    sefer podąża pędem

    lokomotywy

    rozsiane perły Tory

    lśnią w żydowskich źrenicach

  8. Ruch jako fundament życia, którego napięciem jest dwubiegunowość biedy i bogactwa. Bieda może być stanem umysłu, wyrażeniem dezaprobaty dla biegu w sztafecie po pieniądz, przekazana genetycznie, odziedziczona wbrew woli i na tyle silna, że spadkobiercy bezwarunkowo ją przyjmują, bieda duchowa – porażająca dominanta w każdej warstwie społecznej i bieda materialna w konsekwencji implikująca całe zło tego świata.

  9. Jak w takim eutanazyjnym świecie odnajduje się literatura? Literatura, przy której trzeba myśleć, a skomputeryzowanie codzienności niestety wypiera myślenie, zaś łatwość i dostępność klawiatury oraz drukarki powoduje, że jak do niedawna każdy czuł się lekarzem (wystarczy znaleźć się w jakiejkolwiek przychodni, by ze zdumieniem stwierdzić, że w kolejce do lekarza czekają nie pacjenci a grupa ekspertów), teraz czuje się i pisarzem. Indolencja twórcza boleśnie odsłania brak oczytania, ale przy tak nadwyrężonym kręgosłupie moralnym niespecjalnie jest to przyjmowane czy też brane pod uwagę. Pragnienie ujrzenia swego nazwiska na okładce książki staje się przez twórców, zbiorowej narodowej makulatury, pragnieniem ponad.

  10. Tworzymy symbiotyczny układ

    Otwieramy się na świat

    Otwieramy drzwi do morza

    Lecz nie rozstąpi się abstrakcja.

  11. (…)

    Wybacz zdradę nieślubne dziecko przepity dom

    Rozmawiaj z dzieckiem słuchaj jego problemów

    Gotuj w domu nie żryj na mieście i z torebki

    Nie kupuj nowych majtek bądź eko

    Ufaj recyklingowi

    Uśmiechaj się częściej

    Uśmiech jest ważny zdobi kobietę

    Mężczyźni lubią jak rży kobyła

    (…)

    Ruszaj się ruszaj się dziewczyno bo nadwaga zje cię

    Może i masz dwa doktoraty ale uczelnie kiepskie

    Co rok nowy obcy język

    Ssie.

  12. Dostajemy to, co dajemy. Każdy nasz uczynek ma bezpośredni zwrot do nadawcy, ale nie bezpośrednią drogą. Może stąd rozczarowania, że podziękowania są słabe albo żadne. Po uderzeniu w stół, odzywają się nożyce a nie stół.