W porządku. W takim razie, czcigodny centaurze, może podwieziesz mnie na grzbiecie do najbliższej wioski… — Eoin Colfer
W porządku. W takim razie, czcigodny centaurze, może podwieziesz mnie na grzbiecie do najbliższej wioski. Zarobię kilka groszy, deklamując swą poezję, a ty zbudujesz nam szałas i będziesz zabawiał przechodniów cyrkowymi sztuczkami.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Siedem i pół godziny, żeby ocalić świat. Nie ma jakiegoś prawa, które dawałoby nam w takim wypadku przynajmniej dwadzieścia cztery?
Na poboczu stały rzędem opuszczone stoiska i sklepiki z pamiątkami. W jednym z okien poustawiano lalki wyobrażające walczących ludzi.
Artemis zatrzymał się pomimo ucisku lufy na plecach.
– Czy właśnie tak nas postrzegacie? – zapytał.
– Ależ skąd – powiedziała Opal. – Jesteście znacznie gorsi, ale producenci nie chcą straszyć dzieci.
Metaforyczny ciężar spadł mu z alegorycznego serca.

