Na poboczu stały rzędem opuszczone stoiska i sklepiki z pamiątkami. W jednym z okien poustawiano lalki… — Eoin Colfer

Na poboczu stały rzędem opuszczone stoiska i sklepiki z pamiątkami. W jednym z okien poustawiano lalki wyobrażające walczących ludzi.

Artemis zatrzymał się pomimo ucisku lufy na plecach.

– Czy właśnie tak nas postrzegacie? – zapytał.

– Ależ skąd – powiedziała Opal. – Jesteście znacznie gorsi, ale producenci nie chcą straszyć dzieci.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0