– A cóż to za wielki plan, Fowlu? Niech zgadnę. Chodzi o panowanie nad światem? – Jakież to melodramatyczne –… — Eoin Colfer
– A cóż to za wielki plan, Fowlu? Niech zgadnę. Chodzi o panowanie nad światem?
– Jakież to melodramatyczne – zaśmiał się Artemis. – Nie, po prostu chcę bogactwa.
– Złodziej! – plunęła Holly. – Zwyczajny złodziej!
Twarz Artemisa wykrzywił grymas złości, lecz natychmiast zastąpił go zwykły, szyderczy uśmiech.
– Owszem. Złodziej, skoro ci się tak podoba. Ale na pewno nie zwyczajny. Pierwszy na świecie złodziej międzygatunkowy.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Siedem i pół godziny, żeby ocalić świat. Nie ma jakiegoś prawa, które dawałoby nam w takim wypadku przynajmniej dwadzieścia cztery?
Na poboczu stały rzędem opuszczone stoiska i sklepiki z pamiątkami. W jednym z okien poustawiano lalki wyobrażające walczących ludzi.
Artemis zatrzymał się pomimo ucisku lufy na plecach.
– Czy właśnie tak nas postrzegacie? – zapytał.
– Ależ skąd – powiedziała Opal. – Jesteście znacznie gorsi, ale producenci nie chcą straszyć dzieci.
Metaforyczny ciężar spadł mu z alegorycznego serca.

