Emil Cioran
Cytaty
Melancholia to żal po innym świecie, nigdy jednak nie dowiedziałem się, po jakim.
Gdy inni przestali już dla nas istnieć, sami przestajemy istnieć dla siebie.
Krzyczeć, ale do kogo? To był naprawdę jedyny problem całego mojego życia.
Trwać przy zdrowych zmysłach to przywilej, który może nam być odjęty.
Dostrzegać w każdej rzeczy element nierzeczywistości - niezaprzeczalny znak zdążania ku prawdzie...
Zabłąkałem się w literaturę, bo nie potrafiłem zabijać ani zabić siebie. Ta niezdolność, to tchórzostwo zrobiły ze mnie skrybę.
Jestem filozofem-wyjcem. Moje myśli, jeśli je w ogóle mam, ujadają; niczego nie tłumaczą, eksplodują.
Mój ideał pisania: na zawsze zamknąć usta poecie, którego w sobie ukrywamy; unicestwić ostatnie w nas ślady liryzmu - iść pod prąd wszystkiemu, czym jesteśmy; sprzeniewierzać się własnym natchnieniom, deptać własne porywy, a nawet grymasy.
Cierpienia tego, kogo się kocha, są moralnie bardziej nieznośne od własnych.
Choroby są po to, by nam przypominać, że nasz kontrakt z życiem może być w każdej chwili unieważniony.
Radość nie ma argumentów, smutek ma ich mnóstwo. Skutkiem tego właśnie jest tak okropny i tak trudno nam się z niego wyleczyć.
Nocy, które przespaliśmy, jakby nigdy nie było; pozostają nam w pamięci tylko te, w które cierpieliśmy, nie mogliśmy zmrużyć oka. Stąd suma naszych nocy jest sumą naszych bezsenności.






