W królestwie, hen, gdzie morza brzeg, A góry kryje nieba płaszcz, W zimowy dzień mąż narodził się, Co jasny… — Christopher Paolini

W królestwie, hen, gdzie morza brzeg,

A góry kryje nieba płaszcz,

W zimowy dzień mąż narodził się,

Co jasny miał przed sobą szlak:

Zabić mrocznego Durzę

W kraju gdzie zaległ cień

Chowany tam przez mędrców chór,

Wśród dębów starych jak sam czas,

Z jeleniem chyżym ścigał się

I z wilkiem walczył, by móc wnet

Zabić mrocznego Durzę

W kraju gdzie zaległ cień

Skradać się zaś go uczył człek

W czerni, sam złodziej, zręczna dłoń,

Sekrety walki, cios i zwód,

Cios, pchnięcie, sztych, by kiedyś mógł

Zabić mrocznego Durzę

W kraju gdzie zaległ cień

Szybko jak myśl mu płynął czas

I człek ów wszedł już w męski wiek,

W żyłach mu wrzała gniewem krew,

Młodzieńczy zapał tlił się też

I spotkał dziewczę, poczuł żar

Wiotka i smukła kibić jej,

Na czole Gëdy płonął blask,

A za nią sukni zwiewny tren.

I tak w granacie ciemnych ócz,

W źrenicach jej, otchłaniach dwóch

Ujrzał przyszłości jasny blask

W której nie będą musieć już

Lękać się mroku Durzy

W kraju, gdzie zaległ cień.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0