Martin Blanchard ożenił się dwukrotnie, dwukrotnie się rozwiódł, a na kocią łapę żył wiele razy. Teraz miał… — Charles Bukowski

Martin Blanchard ożenił się dwukrotnie, dwukrotnie się rozwiódł, a na kocią łapę żył wiele razy. Teraz miał czterdzieści pięć lat, mieszkał sam w wynajętym mieszkaniu na trzecim piętrze kamienicy i właśnie stracił dwudziestą siódmą pracę z powodu nieobecności i braku poczucia obowiązku. Żył z zasiłku. Miał nieskomplikowane pragnienia – lubił pić, ile wlezie, do lustra, spać do południa i siedzieć w mieszkaniu, też samemu. Kolejna osobliwość dotycząca Blancharda polegała na tym, że nigdy nie był samotny. Im dłużej trzymał się z dala od bliźnich, tym lepsze miał samopoczucie. Małżeństwa, kohabitaty i związki na jedną noc doprowadziły go do przekonania, że spółkowanie nie jest warte tego, czego kobiety żądają w zamian. Teraz żył bez kobiety i często się onanizował. Naukę zakończył w pierwszej klasie szkoły średniej, a jednak kiedy słuchał radia – jego najściślejszy kontakt ze światem – to tylko symfonii, najlepiej Mahlera.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0