Cecelia Ahern
Cytaty
W przeciwieństwie do reszty jej życia, w swoim domu decydowała, kto ją odwiedzi i jak długo potrwa jego wizyta. Zupełnie inaczej niż w jej sercu, które pozwalało ludziom wtargnąć bez pozwolenia, rozpanoszyć się w nim, a potem odejść, gdy pragnęła, aby pozostali dłużej.
Nie ma prostej drogi wiodącej tam, dokąd pragniesz dotrzeć.
Nie wolno wzdychać w czasie startu samolotu.
Ale we mnie nie ma życia. Nie czuję go (…). Serce bije mi coraz szybciej, samotny wojownik stojący na ringu, wyrzucając triumfalnie w górę dłoń odzianą w czerwoną bokserską rękawicę. Odmawia poddania się. To jedyna część mnie, która chce żyć, której kiedykolwiek na czymkolwiek zależało.
(…) najtrudniejsze, najbardziej przerażające chwile, jeżeli człowiekowi uda się stawić im czoło, zmieniają się w najbardziej odważne. Kiedy czujemy się najsłabsi, częstokroć okazujemy najwięcej siły. Kiedy sięgamy dna, niejednokrotnie potrafimy unieść się wyżej niż kiedykolwiek. Przeciwieństwa zawsze ze sobą graniczą. Tak szybko jedno zmienia się w drugie. Rozpacz można pokonać jednym uśmiechem obcego człowieka, pewność siebie może zostać zmiażdżona obecnością kogoś, kto wzbudza w nas strach. (…) Wszystko zawsze balansuje na granicy, tuż pod powierzchnią. Lekkie potrząśnięcie zmienia równowagę. Emocje są takie do siebie podobne.
Między dwoma skrajnościami wisi cienka zasłona. Delikatna, przezroczysta, żeby nas ostrzec lub pocieszyć. Czujesz nienawiść, ale gdy spojrzysz przez zasłonę, dostrzeżesz możliwość miłości. Jesteś smutny, ale po drugiej stronie możesz zobaczyć radość. Idealny porządek i kompletny bałagan – wszystko zmienia się tak szybko, w mgnieniu oka.
Kiedy upuści się na podłogę szklankę lub talerz, roztrzaskuje się on z głośnym hukiem. Kiedy ktoś wybija szybę, tłucze szkiełko w ramce fotografii albo łamie nogę stołu, wszystko to generuje jakiś dźwięk. Złamane serce rozpada się na tysiąc kawałków w kompletnej ciszy. Zdawałoby się, że skoro jest tak bardzo ważne, powinno wydawać najgłośniejszy dźwięk na świecie, coś w rodzaju gongu lub uderzenia dzwonu. Ono jednak milczy i czasem człowiek niemal zaczyna marzyć o tym, żeby wydało jakiś odgłos, który odwróciłby uwagę od bólu.
Wszystko rośnie. Włączając w to miłość. A jeżeli i ona rośnie każdego dnia, jak możesz oczekiwać, że tęsknota kiedykolwiek cię opuści? Wszystko wzrasta, nasza zdolność do radzenia sobie z tym również. Dzięki temu jakoś żyjemy.
Nigdy nie rozmawiała z Ivanem o swoich obawach. Dlaczego? Ponieważ kiedy byli razem, wszystkie obawy znikały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ivan przychodził, brał ją za rękę i prowadził ku kolejnemu, ekscytującemu etapowi jej życia. Chociaż czasami podążała za nim z oporami, często pełna niepokoju, w jego obecności czuła się bardzo pewnie i bezpiecznie.
Codzienne, zwykłe rzeczy trzymają nas przy życiu. Jakże niezwykła jest zwyczajność. To narzędzie, które pomaga nam iść przez życie, matryca normalności.
Szybko, szybko, szybko. Zawsze gdzieś się spieszymy. Nigdy nie zostajemy w jednym miejscu, ciągle usiłujemy dostać się gdzie indziej.
Co więcej możemy dostać niż życie? Czego więcej możesz pragnąć niż życia? To dar. Życie jest wszystkim, a człowiek nie żyje pełnią życia, jeżeli nie wierzy.



