– Może chce się pan wyspowiadać? – niespodziewanie zapytał ksiądz. – Teraz już na serio. – Niech się ksiądz… — Carlos Ruiz Zafón
– Może chce się pan wyspowiadać? – niespodziewanie zapytał ksiądz. – Teraz już na serio.
– Niech się ksiądz nie obrazi, ale ja, jeśli o te rzeczy chodzi, to nie bardzo w nie wierzę…
– Ale może Bóg wierzy w pana.
– Wątpię.
– Nie trzeba wierzyć w Boga, żeby się wyspowiadać. To sprawa między panem a pańskim sumieniem. Co ma pan do stracenia?
s. 241Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
(…) człowiek w pewnym wieku zaczyna sądzić, że nic w cyrku tego świata już nie zdoła go zaskoczyć.
s. 163
(…) mężczyźni są jak kasztany sprzedawane na ulicy: jak je kupujesz, wszystkie są gorące i pięknie pachną, ale ledwie je wyjmiesz z torebki, natychmiast stygną i nagle stwierdzasz, że większość z nich jest w środku zgniła.
s. 360
Człowiek czasem ma już dość uciekania. Świat staje się bardzo mały, kiedy nie masz się gdzie podziać.
s. 131

