Kiedy włoskie pociągi wojskowe czy nasze oddziały pojawiały się na stacjach kolejowych w Rosji, na ulicach… — Carlo Gnocchi
Kiedy włoskie pociągi wojskowe czy nasze oddziały pojawiały się na stacjach kolejowych w Rosji, na ulicach podbitych miast czy na błotnistych drogach wiejskich, tam wszędzie wybuchała prosta i żarliwa wiara poczciwego ludu rosyjskiego, jak podziemny strumień, który odnalazł promień światła po długiej wędrówce. Zanim o chleb, a często zamiast chleba, proszą o przedmioty kultu bosi, obdarci mężczyźni i kobiety.
s. 39Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Mogę powiedzieć, że w tych tragicznych dniach wreszcie zobaczyłem człowieka. Człowieka nagiego, bez hamulców, zupełnie odartego z jakiejkolwiek konwencji, całkowicie we władaniu najprymitywniejszych instynktów, które, do tej pory skryte w najdalszych zakamarkach psychiki, w przerażający sposób wypłynęły na powierzchnię z powodu okrucieństwa wydarzeń nie do udźwignięcia.
s. 28
Trzeba mieć wybitnie wysoką religijną świadomość dostojnej przewagi macierzyństwa nad każdym innym ludzkim powołaniem, aby mieć niespotykaną, prostą i piękną odwagę przesłania swojego błogosławieństwa księdzu.
s. 65
Śpiewne i zbolałe głosy dzieci na opustoszałych polskich drogach, wołające o kawałek chleba (…) Ileż to razy powracały w mojej duszy, jak echo dalekiego płaczu i nie dający spokoju wyrzut sumienia! Maluchy te, to była sama skóra i kości, wychudzone i wyciągnięte rączki, nóżki jak patyczki, trzęsące się z zimna w zbyt szerokich spodenkach… Nagle zbiegały się zewsząd, kiedy pojawiały się pociągi z włoskimi żołnierzami (…) walczyły o kawałki chleba rzucane im z okien pociągu… i na własne oczy widziałem, jak niemiecki wartownik wystrzelił serię z karabinu w sam środek tej hałaśliwej, obdartej gromadki!
s. 122

