Cytaty
Pięści zacisnęły się same. Jakbym dostał w twarz.
Zdrada. Mocne słowo. Może zbyt mocne. Po prostu rozczarowanie. Okazali się inni, niż sądziłem. W godzinie próby nie wytrzymali, obnażyli się, pękli. Przedtem Joaśka, a teraz oni.
Więc i do tego nie jestem już potrzebny, pomyślałem. W porządku. Ja ich także nie potrzebuję. Zobaczymy. Próbowali pogodzić się, odtrąciłem… Jeden zero dla mnie. A mecz jeszcze nieskończony.
– Jest brzydka – powiedziałem – Rude czupiradło z cerą nieboszczyka i ślepiami jak u sowy. Kocham się w niej!
Rozumiem – powiedział do śruby. – Samotnikom najlepiej. Nikt im nie robi niespodzianek, niczego od nich nie wymaga, o nic nie ma żalu. Jeśli zdarzają się im konflikty, to tylko z własnym sumieniem.
Ruszyłem brzegiem, pełen złośliwej satysfakcji, rozgoryczenia i gniewu. Chciałem być sam. Teraz i zawsze.
Zacisnąłem zęby. Wcale nie chcę być z nimi, powiedziałem sobie. Nic mnie nie obchodzą.
(…) coś wymknęło się spod kontroli i leciało w dół, rosnąc jak śnieżna kula. Straciłem Joannę.
Nienawidzi?… Nienawiść wyobrażałem sobie jako pasję, ponure zapamiętanie bez odwrotu. Wyrok.
Gdyby nazwali to prośbą? Bzdura. Kiedy robiłem coś dla Rączki albo Marcin dla mnie, nie czekaliśmy na prośby ani na podziękowania. Nie ma czegoś takiego między przyjaciółmi. A w tej sprawie? Po kolei. Najpierw nie chciałem się wyrzec Bułgarii. Potem zwątpiłem w przyjaźń. Potem oni chcieli mnie upokorzyć, wycofując żądanie… A jeżeli nie chcieli upokorzyć? Jeśli naprawdę zrozumieli, że nie wolno im żądać ode mnie – nieuczciwości? Tępy ból, łomotanie w skroniach… (…) Nikomu nie powiedzieli, uświadomiłem sobie, to była sprawa między przyjaciółmi: nikomu.
Po jednej stronie jest godność, po drugiej pycha. Przemyśl. Bo niektórzy mylą. I już nie patrząc na mnie, wstał, wyszedł z warsztatu. Zgasiłem lampę. Ciemność była lepka, odrażająca, a ja nie mogłem się z niej wydostać, nie mogłem zrobić kroku. Wtedy właśnie, jak w jaskrawym blasku nieosłoniętej żarówki zobaczyłem to – wyraźnie, ostro. Ja i oni. Nie chciałem pogodzić się z paczką, ponieważ rację miałem ja. A oni wycofali się nie dlatego, że to zrozumieli, uznali. Zrobili to w imię przyjaźni. Nie chcę wrócić do nich w ten sposób. Nie mogę… Więc? Godność czy pycha?
A ja…
Dureń.
Obserwowałem, jak zdejmuje z trzepaka ciężki dywan, zwija go w wałek, usiłuje zarzucić na ramię. Chciałem podbiec, pomóc. Nie zrobiłem tego. Tamtej Joanny już nie było. Jej sobowtór nic mnie nie powinien obchodzić.
Wiem tylko, że uwolniłem się od ciężaru i mogę teraz do nich podejść i nie patrzeć w bok, nie odwracać oczu…
To już wszystkie cytaty.
13 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



