Pomyślałem, że jest niedziela, i zrobiło mi się smutno: nie lubię niedzieli. Odwróciłem się na drugi bok… — Albert Camus
Pomyślałem, że jest niedziela, i zrobiło mi się smutno: nie lubię niedzieli. Odwróciłem się na drugi bok. Poczułem na poduszce zapach soli, pozostawiły go włosy Marii, i spałem do dziesiątej. Potem do południa paliłem papierosy ciągle leżąc. Nie chciałem zjeść obiadu jak zwykle u Celestyna, ponieważ z pewnością wypytywaliby mnie, a ja tego nie lubię. Usmażyłem jajka i zjadłem wprost z patelni, bez chleba, bo mi go zbrakło, a nie miałem ochoty schodzić i kupować.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nie mogłem zrozumieć, jak to się dzieje, że dodatnie cechy zwykłego człowieka stają się druzgocącym obciążeniem dla oskarżonego.
Potem miałem ochotę zapalić. Zawahałem się jednak, gdyż nie wiedziałem, czy mogę to zrobić przy mamie. Zastanowiłem się: to nie miało najmniejszego znaczenia. Poczęstowałem dozorcę papierosem i zapaliliśmy.
Wszyscy wiedzą, co to jest nieszczęście. Ono czyni człowieka bezbronnym.

