Politycy żyli w wyizolowanym świecie, przekonani, że cały czas robią coś szalenie ważnego, o czym koniecznie… — Zygmunt Miloszewski
Politycy żyli w wyizolowanym świecie, przekonani, że cały czas robią coś szalenie ważnego, o czym koniecznie trzeba opowiedzieć na konferencji prasowej. W przekonaniu o własnej ważności utwierdzali ich podekscytowani sprawozdawcy polityczni, którzy też wierzyli w wagę wydarzeń zapewne po to, aby zracjonalizować swoją pozbawioną treści pracę. A i tak – mimo wysiłków obu grup i zmasowanego ataku medialnego nieważnych informacji przedstawianych jako istotne – cały naród miał ich w dupie.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
W zimie Szacki pojechał z Weroniką i Helą na ferie – nie było ich dwa tygodnie. Przez ten czas nie przeczytał żadnej gazety. Wrócił i wszystko było po staremu. Absolutnie nic się nie wydarzyło. Jednak kiedy przejrzał prasę, okazało się, że codziennie świat się walił, rząd upadał, opozycja rwała włosy z głowy, ABW się kompromitowało, z sondaży co godzinę wynikały nowe układy, komisje skazywały na śmierć przez zagadanie, itede. Efekt: żaden.
Elegancja zaczyna się od dziesięciu tysięcy.
Fajnie było przeczytać „Mistrza i Małgorzatę” w ogólniaku, ale skręca mnie z zawiści na myśl, że są dorośli, którzy mają to dopiero przed sobą.

