Tu się – myślałeś – Austria kończyła, Galicja, a tam, dalej – Rosja zaczynała, to było niewiarygodne, że… — Ziemowit Szczerek
Tu się – myślałeś – Austria kończyła, Galicja, a tam, dalej – Rosja zaczynała, to było niewiarygodne, że Rosja sięgała tak daleko w głąb starej, dobrej Środkowej Europy, w te pagórki, w tę sielskość porządną. Tu – myślałeś – stali rosyjscy pogranicznicy, i za cholerę sobie ich nie mogłeś wyobrazić, choć dobrze wiedziałeś, jak musieli wyglądać (…). Pilnowali przestrzeni, która ciągnęła się stąd, spod Krakowa, po Pacyfik, po głęboką Azję, czyli – w środkowoeuropejskiej skali – po koniec wszechświata, bo patrząc z Wiednia, Krakowa, Pragi, Budapesztu, jeśli coś niezmiennie trwa sobie w najlepsze po Pacyfik, to w zasadzie po prostu nie ma końca. Jest nieskończone i niepojęte.
s. 42Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Zostałeś sam z Józefem Piłsudskim o nadpalonych nieco wąsach, paliliście fajki, patrzyliście na show przed Pięknym Psem i zaczęliście, z nudów, gadać o Rosji, bo jak nie ma o czym gadać, to zawsze jest dobrze pogadać o Rosji.
s. 15
Mijasz już cmentarz Rakowicki, ach uwielbiasz cmentarz Rakowicki, jest kwintesencją Krakowa, na każdym grobie, przed każdym nazwiskiem – tytuł: ten magister, ten rajca, ten doktor, ten adwokat, a jeśli już nie było totalnie co wpisać, to ryli „Obywatel Miasta Krakowa”.
s. 7
Więc jedziesz przez centrum Michałowic, przez miejsce, które już dawno przerosło swoją wiejskość, ale nigdy nie dochrapie się miejskości, bo nowych miast już się nie tworzy. I nie znajdzie nowego, odpowiadającego swoim ambicjom kształtu, bo nowych kształtów już się nie nadaje. Więc Michałowice zostaną z tym swoim wrzaskiem szyldów w centrum, nadal pozostaną wsią-ulicówką z budowanymi przy Siódemce niby-biurowcami, trochę oszklonymi, trochę spanelowaciałymi, budowanymi bez konsultacji z żadnym urbanistą, zresztą – gdzie urbanista na wsi, panie kochany, w związku z czym Michałowice najbardziej ze wszystkiego, co w życiu widziałeś, przypominały ci Kosowo, gdzie na serbskiej tkance Albańczycy wybudowali na dziko całkiem nowy kraj, zakrywając zupełnie to, co znajdowało tam się dawniej.
s. 55

