Mijasz już cmentarz Rakowicki, ach uwielbiasz cmentarz Rakowicki, jest kwintesencją Krakowa, na każdym… — Ziemowit Szczerek
Mijasz już cmentarz Rakowicki, ach uwielbiasz cmentarz Rakowicki, jest kwintesencją Krakowa, na każdym grobie, przed każdym nazwiskiem – tytuł: ten magister, ten rajca, ten doktor, ten adwokat, a jeśli już nie było totalnie co wpisać, to ryli „Obywatel Miasta Krakowa”.
s. 7Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Zostałeś sam z Józefem Piłsudskim o nadpalonych nieco wąsach, paliliście fajki, patrzyliście na show przed Pięknym Psem i zaczęliście, z nudów, gadać o Rosji, bo jak nie ma o czym gadać, to zawsze jest dobrze pogadać o Rosji.
s. 15
Więc jedziesz przez centrum Michałowic, przez miejsce, które już dawno przerosło swoją wiejskość, ale nigdy nie dochrapie się miejskości, bo nowych miast już się nie tworzy. I nie znajdzie nowego, odpowiadającego swoim ambicjom kształtu, bo nowych kształtów już się nie nadaje. Więc Michałowice zostaną z tym swoim wrzaskiem szyldów w centrum, nadal pozostaną wsią-ulicówką z budowanymi przy Siódemce niby-biurowcami, trochę oszklonymi, trochę spanelowaciałymi, budowanymi bez konsultacji z żadnym urbanistą, zresztą – gdzie urbanista na wsi, panie kochany, w związku z czym Michałowice najbardziej ze wszystkiego, co w życiu widziałeś, przypominały ci Kosowo, gdzie na serbskiej tkance Albańczycy wybudowali na dziko całkiem nowy kraj, zakrywając zupełnie to, co znajdowało tam się dawniej.
s. 55
Nie mogłeś sobie wyobrazić, wychodząc z rodzinnego bloku w Radomiu, mieście leżącym w obrębie środkowopolskiej Pustaci Wewnątrzobwarzankowej, że świat, który jest inny od tego dookoła, może realnie istnieć. (…) Okej, wiedziałeś, że istnieją Niemcy. Niemcy są dla każdego Polaka czymś w rodzaju na sto procent istniejącego nieba i piekła jednocześnie. Z jakiegoś powodu byłeś też pewien, że istnieje Rosja, która była tym samym, co Niemcy, tylko na odwrót. Ale wszystko inne było tylko baśnią z książek, kaset wideo i kolorowych czasopism.
s. 156

