– To jest Polska! – wybuchnąłeś, lamentowałeś jak mieszczanin. – Prawie sto lat, kurwa, niepodległości, ale… — Ziemowit Szczerek
– To jest Polska! – wybuchnąłeś, lamentowałeś jak mieszczanin. – Prawie sto lat, kurwa, niepodległości, ale burdel, jakby się dzieci w państwo uczyły bawić! Nikt nic, kurwa, nie umie, ale wina zaborców!
s. 188Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Polska to kraj wrażliwy, nadal, bez mała wiek po odzyskaniu niepodległości, w stanie formowania się. Tworzenia. Krzepnięcia. Nie miała dziewiętnastego wieku (Kary wywrócił oczami), gdy powstawały wszystkie struktury pozwalające być współczesnym państwom tym, czym są: samoregulującym się mechanizmem, który można poddać mniej więcej przewidywalnej woli ludu.
s. 411
– Wy nie macie sensu – powiedział – gdy nie żyjecie zgodnie z waszym wewnętrznym prawe. Gdy udajecie coś, czym nie jesteście. A przecież waszym prawem jest anarchia, waszą policją zajazd. Po co wy się przebieracie za tych, którymi nie jesteście? Po co wam coś, co wam nie wychodzi, jakaś oświeceniowa republika, która przecież nie jest oświeceniowa, tylko wygląda tak, jak zawsze wyglądała wasza rzeczpospolita, ze słabą władzą, a mocnymi książętami?
s. 405
Skurwysyny, polscy faszyści zastrzelili dobrego pana Sztolca. Złe skurwysyny chodzą po ziemi jak gdyby nigdy nic, a dobry pan Sztolc gnije w ziemi na Żydowskich Powązkach i tyle jest z tego, kurwa, bycia dobrym.
s. 72

