Prof. Filidor wziął się do rzeczy w ten sposób, że najpierw położył na stół jedną jedyną złotówkę. Gente nie… — Witold Gombrowicz
Prof. Filidor wziął się do rzeczy w ten sposób, że najpierw położył na stół jedną jedyną złotówkę. Gente nie zareagowała. Położył drugą złotówkę, nic, dołożył trzecią, także nic, ale przy czterech złotych rzekła: - Oho, cztery złote.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wszystko podszyte jest dzieckiem.
Tereperepumpum - mruknął - raz na podwórku tańczył pies, a kotka śmiała się do łez! Wyciągnął srebrną papierośnicę i stuknął w nią palcami, ale upadła mu na podłogę. Nie podniósł, lecz znowu ziewnął - na kogo tak poziewał? Komu poziewał? Rodzina towarzyszyła tym aktom w milczeniu i siedząc na biedermeierach. Wszedł stary sługa Franciszek. - Podano do stołu - zaanonsował w tużurku. - Kolacja - powiedziała ciocia. - Kolacja - powiedziała Zosia. - Kolacja - powiedział Zygmunt. - Papierośnica - rzekł wuj.
W lustrze, gdy się ujrzymy niespodzianie, przez chwilę nie jesteśmy pewni, czy to my.

