Dywan w Gabinecie Owalnym jest lepki od spermy prezydentów. Wyglądają przez okno i myślą sobie „Mam was… — Warren Ellis
Dywan w Gabinecie Owalnym jest lepki od spermy prezydentów. Wyglądają przez okno i myślą sobie „Mam was wszystkich” a potem walą sobie jak wstrętne małpy w czasie rui. Po to żyją. Nikt kto tego chce nie zasługuje na zaufanie. Czemu nie potraficie tego zrozumieć?!
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Kiedy nikt nie patrzy, włączam telewizję. Czysto z ciekawości, rozumiecie. Tam możemy złapać jakieś czterdzieści tysięcy kanałów. Większość z nich, rzecz jasna, wciąż pokazuje CIS i Law And Order. Jest dwanaście różnych kanałów, które pokazują Law And Order dwadzieścia cztery godziny na dobę. W niektórych krajach Jerry Orbach stał się obiektem jakiegoś obiegowego kultu. Nie rozumieją języka ani co się dzieje. Rozumieją tylko, że Jerry Orbach jest nieśmiertelny. Oglądają i wierzą, że przeżywa on młodych bogów, wybranych, by być jego asystentami. Złoczyńcy upadają. DA się zmieniają. Asystenci odchodzą. Jerry Orbach jest wieczny. Jerry Orbach jest, na dobrą sprawę, jakimś mściwym Królem-Bogiem, który będzie ścigał i spopielał drani do końca świata.
Człowiek z Kenii kiedyś mi powiedział „Można przywyknąć do wszystkiego, kiedy w grę wchodzi forsa”. Żył z wkładania sobie myszy w tyłek za dwadzieścia dolarów.
Jest dziura w każdej rewolucji, duża czy mała. I określa się ją jednym słowem – LUDZIE. Nieważne za jak wielkim ideałem stoją, ludzie są mali, słabi, tani i przerażeni To ludzie zabijają każdą rewolucję.

