Anarres nie miała flagi, którą można byłoby powiewać. Wśród plakatów ogłaszających strajk powszechny, pośród… — Ursula K. Le Guin
Anarres nie miała flagi, którą można byłoby powiewać. Wśród plakatów ogłaszających strajk powszechny, pośród niebieskich i białych szturmówek syndykalistów i Socjalistycznego Związku Robotniczego pojawiło się też niemało transparentów domowej produkcji z zielonym Kołem Życia – starym, dwieście lat liczącym symbolem Ruchu Odonian. Wszystkie te flagi i transparenty jaśniały hardo w słońcu.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Tym, co nas jednoczy, jest cierpienie. Nie miłość. Miłość nie słucha rozumu, przymuszana zmienia się w nienawiść. Więź, która nas łączy, nie pochodzi z wyboru. Jesteśmy braćmi. Jesteśmy braćmi w tym, co dzielimy – w bólu, który każdy musi znosić w samotności, w głodzie, w biedzie, w nadziei doświadczamy naszego braterstwa.
Wznosił się tam mur. Nie wyglądał imponująco. Zbudowano go z nieociosanych głazów, byle jak spojonych zaprawą. Człowiek dorosły mógł spojrzeć ponad jego szczytem i nawet dziecko mogło się nań wspiąć. W miejscu przecięcia z drogą – zamiast otwierać się bramą – zniżał się do linii, czystej geometrii, idei granicy. Lecz była to idea realna. Ważna. od siedmiu pokoleń nie było na tym świecie niczego ważniejszego nad ten mur.
Wraz z obaleniem mitu państwa ukazały się wyraziście prawdziwe związki wzajemne społeczności i jednostki. od jednostki można żądać poświęcenia, nigdy – kompromisu, bo choć tylko społeczność może zapewnić bezpieczeństwo i stabilność, jedynie jednostka, osoba ma zdolność moralnego wyboru, zdolność zmiany, tej podstawowej funkcji życia. Społeczeństwo odońskie zostało zaprojektowane jako nieustająca rewolucja, a rewolucja zaczyna się w głowie.

